CIAŁO, PSYCHIKA I SPOSÓB JEDZENIA SĄ ZE SOBĄ POWIĄZANE
Nie jemy jak kalkulator. Nawet najlepiej rozpisany jadłospis może nie wystarczyć, jeśli nie uwzględnimy tego, co dzieje się z człowiekiem poza talerzem.
Stres, napięcie i emocje mogą wywoływać realne reakcje fizjologiczne. Mogą wpływać na sen, apetyt, pracę przewodu pokarmowego, motorykę jelit, poziom energii, odczuwanie bólu, regularność posiłków i zdolność organizmu do regeneracji.
Dlatego podczas konsultacji interesuje mnie nie tylko co jesz, ale również w jakich okolicznościach jesz i co dzieje się wcześniej.
Czy sięgasz po jedzenie dlatego, że naprawdę czujesz głód?
Czy może po bardzo trudnym dniu, pod wpływem napięcia, zmęczenia albo emocji?
Czy problemy z brzuchem nasilają się w okresach stresu?
Czy brak snu zwiększa apetyt i ochotę na słodkie?
Czy kiedy jesteś przemęczona, trudniej Ci utrzymać regularność posiłków i wcześniejsze postanowienia?
Na sposób jedzenia wpływają również nawyki, otoczenie, presja, wcześniejsze doświadczenia i relacja z własnym ciałem.
Dlatego nie oddzielam diety od psychologicznego kontekstu jedzenia.
Patrzę na organizm, emocje i zachowania żywieniowe jako elementy jednego obrazu, bo czasem dopiero ich połączenie pokazuje, dlaczego mimo kolejnych diet problem nadal wraca.